My Torin
Okładka - 5/5
Opis książki - Wystarczający, zachęcający.
Wrażenia - Książka, która rozrywa serducho, która sprawia, że czujecie ogromny żal, książka po skończeniu której, nadal o niej myślicie, bo nie chce wyjść Wam z głowy. Poznajemy dwóch braci, Torina i Tylera. Pojawia się też Casey. Mam jedno małe ale, autorka zbyt mało miejsca poświeciła każdemu z bohaterów. Zasługiwali na dużo więcej, przez co ma się poczucie, że czegoś zabrakło.
Autorkę znam z brutalnych, krwawych książek, ta była dla mnie ogromnym zaskoczeniem.
Jest tam taki piękny dialog:
Torin: Nie wiem, jak kochać.
Tyler: Miłość nie jest czymś, co możesz kontrolować. Kontroluje ciebie. Napełnia cię i infekuje każdą część was, dopóki wszystko, co możecie zrobić, to żyć i oddychać w każdej sekundzie każdego dnia.
Torin: Brzmi jak choroba.
Tyler: Miłość to lekarstwo."
PODSUMOWANIE -
10/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz